Powstaje obwodnica Złotoryi
PM
ZŁOTORYJA. Pomiędzy Kozowem i Kopaczem szykowany jest teren pod budowę nowego mostu. Powstaje droga technologiczna, gotowy jest już również tymczasowy przepust umożliwiający przejazd przez rzekę pojazdom budowlanym. To wszystko oznacza jedno: po wielu miesiącach przygotowań ruszyły wreszcie prace przy obwodnicy Złotoryi!
Dzieje się na polach położonych między drogą wojewódzką nr 363 na Jawor i Kopaczem. Ciężki sprzęt budowlany od kilkunastu dni usuwa tutaj humus, przygotowując teren pod budowę długiej na 180 m przeprawy, która pobiegnie nad Kaczawą i drogą gminną w kierunku Rokitnicy. To najbardziej skomplikowany pod względem technologicznym i czasochłonny element obejścia drogowego Złotoryi – inwestycji, której pierwszy etap ma się zakończyć przed wakacjami w 2029 r.
Przypomnijmy, że zadanie realizuje konsorcjum, w skład którego wchodzą opolska spółka Himmel i Papesch oraz złotoryjskie Przedsiębiorstwo Transportowo-Budowlane. Wykonawca buduje w tej chwili drogę technologiczną pomiędzy trasą na Jawor a Kopaczem, która jest niezbędna do rozpoczęcia prac przy fundamentach mostu oraz ułożenia nasypów. Jak się dowiedzieliśmy w PTB, w połowie października drogowcy zamierzają ruszyć z robotami przygotowawczymi pod budowę przeprawy nad Kaczawą.
– Na razie prace prowadzimy od Kozowa w kierunku terenu leśnego koło Kopacza. W przyszłym tygodniu planujemy rozpocząć także prace na odcinku końcowym nowej drogi, od strefy ekonomicznej – dowiedzieliśmy się od Tadeusza Łąckiego z PTB.
Co istotne, realizacja inwestycji nie powinna na razie sprawiać problemów kierowcom. Wykonawca nie planuje w tym roku prac związanych z budową ronda na drodze wojewódzkiej, więc w najbliższych miesiącach raczej nie zapowiadają się większe utrudnienia na trasie Złotoryja-Jawor. Bez przeszkód ma się też odbywać ruch na lokalnej drodze Kopacz-Rokitnica.
Rozpoczęcie robót budowlanych przy obwodnicy to wydarzenie niemalże epokowe dla Złotoryi, biorąc pod uwagę, jak długo trwały przygotowania do inwestycji i ile po drodze pojawiło się problemów. W powodzenie całego przedsięwzięcia mało już kto w mieście wierzył, zwłaszcza po tym, gdy wielką klapą zakończyło się pierwsze podejście do budowy w 2017 r., gdy województwo dolnośląskie anulowało kontrakt z wykonawcą. Dlatego złotoryjski ratusz podkreśla wagę tego, co dzieje się w tej chwili w okolicach Kozowa.
– To historyczny moment dla naszego miasta, bo w końcu ciężki sprzęt wjechał na plac budowy, z czego bardzo się cieszę – mówi z entuzjazmem Paweł Kulig. – Złotoryjanie czekali na to blisko trzy dekady. Dzisiaj już nie zadajemy sobie pytania, czy obwodnica będzie w ogóle budowana, tylko myślimy o tym, jak zaprojektować i zamknąć jej drugi etap oraz dostosować sieć dróg lokalnych na terenie miasta do obwodnicy, która będzie takim szkieletem gospodarczym dla Złotoryi.
Burmistrz dodaje, że budowa trasy, która pozwoli m.in. na szybki i wygodny dojazd do strefy przemysłowej, to najważniejsza inwestycja dla rozwoju Złotoryi. Obwodnica umożliwi bowiem uruchomienie pod zakłady produkcyjne ok. 20 ha nowych terenów, które znajdują się pomiędzy ul. Polną i Kostrzą Górą. – To bardzo istotne, biorąc pod uwagę, że grunty inwestycyjne w naszej podstrefie ekonomicznej się kończą, a pozostałe tereny gospodarcze są rozproszone po mieście.
Inwestorem przy budowie złotoryjskiej obwodnicy jest Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu. Kontrakt z konsorcjum PTB oraz Himmel i Papesch opiewa na niespełna 44 mln zł – tyle ma kosztować pierwszy, środkowy odcinek drogowego obejścia Złotoryi, który będzie liczył 3 km 885 m i poprowadzi od skrzyżowania z drogą wojewódzką Złotoryja-Jawor do wylotu ul. Przemysłowej przy strefie ekonomicznej.
Na trasie powstaną dwa duże, trójwlotowe ronda: pierwsze na skrzyżowaniu z DW 363, a drugie 2,5 km dalej, na wysokości ul. Polnej, która skomunikuje z obwodnicą rejon ul. Legnickiej. Jezdnia zaprojektowana jest na 8 m szerokości (dwa pasy ruchu po 3,5 m plus asfaltowe pobocza po pół metra), powstaną też pobocza gruntowe szerokie na 1,5 m. Wzdłuż nowej drogi wojewódzkiej powstaną dodatkowe jezdnie – drogi serwisowe, stanowiące dojazd do posesji znajdujących się po obu stronach obwodnicy.
Dodajmy, że całe drogowe obejście Złotoryi ma mieć 8 km długości. W przypadku dwóch pozostałych odcinków: od górnego Kozowa do ronda na drodze Złotoryja-Jawor oraz od ul. Przemysłowej do górnych Jerzmanic-Zdroju trwają na razie prace przy dokumentacji projektowej.
Spraw, aby nasze wiadomości były zawsze pod ręką
Wybierz preferowane źródło w Google lub zaobserwuj nas, aby częściej widzieć regionalne newsy w swojej przeglądarce.

Dziękujemy za Twój głos!
Komentarz został pomyślnie wysłany i pojawi się na stronie po akceptacji przez redakcję.
Zgłoś komentarz redakcji