Kto tak rządzi Dolnośląskim Związkiem Piłki Nożnej?
zj
REGION. Formalnie odpowiedź jest prosta: prezesem Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej jest Łukasz Czajkowski. Został wybrany w lutym 2025 roku i rozpoczął kadencję na lata 2025-2029. Tyle że wokół dolnośląskiej piłki od miesięcy pojawia się pytanie, czy za formalną zmianą władzy rzeczywiście poszła zmiana układu sił…
W wyborach na prezesa DZPN Łukasz Czajkowski był jedynym kandydatem. Jego poprzednik, Andrzej Padewski, który kierował związkiem od 2010 roku, został natomiast Honorowym Prezesem DZPN. I właśnie tutaj zaczyna się ciekawsza część historii. Bo choć Padewski przestał być prezesem, nie zniknął z futbolowego krajobrazu Dolnego Śląska. Wręcz przeciwnie…
Nadal pojawia się na wydarzeniach związanych z dolnośląską piłką, pozostaje obecny w strukturach PZPN, a od 2025 roku zasiada w Komisji Rewizyjnej Polskiego Związku Piłki Nożnej. To oczywiście nie oznacza automatycznie, że Andrzej Padewski podejmuje decyzje w DZPN. Tego nie można stwierdzić bez konkretnych dowodów.
Ale można zadać pytanie: jak duży jest jego rzeczywisty wpływ na dolnośląską piłkę po zmianie prezesa? Bo zmiana nazwiska na pierwszym miejscu nie zawsze musi oznaczać zmianę całego układu.
Jedna twarz w gabinecie, druga w tle?
Czajkowski nie był przypadkową postacią w strukturach DZPN. Przed objęciem funkcji prezesa był wiceprezesem ds. rozgrywek. Z jednej strony mamy więc nowego prezesa, który formalnie kieruje związkiem. Z drugiej - byłego wieloletniego prezesa, który otrzymał tytuł Honorowego Prezesa, pozostał w strukturach PZPN i nadal jest obecny w środowisku. Czy może element ciągłości wcześniejszego układu? To pytanie warto postawić otwarcie.
Ciekawy był również obrazek z ostatniego meczu reprezentacji Polski na PGE Narodowym - spotkania z Rumunią, wygranego przez Polaków 6:0. Na trybunie VIP spotkali się ludzie należący do ścisłego kierownictwa polskiej piłki. Andrzej Padewski był widoczny wśród działaczy, a w pewnym momencie doszło do serdecznego “misia” z Henrykiem Kulą - prezesem Śląskiego ZPN i członkiem Zarządu PZPN. Kula od lat jest jednym z ważnych działaczy na poziomie centralnym.
Obok tej sceny znalazł się również Łukasz Czajkowski. Sam uścisk czy rozmowa oczywiście o niczym nie przesądzają. W środowisku piłkarskim ludzie znają się od lat, współpracują i spotykają przy okazji meczów reprezentacji. Ale kiedy zestawi się ten obrazek z szerszym kontekstem, trudno nie zadać pytania o relacje i rzeczywisty układ wpływów.
Czy po zmianie prezesa w DZPN nastąpiła również zmiana sposobu sprawowania władzy? Czy może mamy do czynienia przede wszystkim ze zmianą formalną, przy zachowaniu dużej części dotychczasowych relacji i wpływów? Kto więc naprawdę rządzi?
Na papierze - Łukasz Czajkowski. To on został wybrany przez delegatów i to on jest obecnie prezesem DZPN. Ale w piłce nożnej władza nie zawsze mieści się wyłącznie w statucie, funkcji i podpisie pod uchwałą. Tworzą ją również relacje, wieloletnie znajomości, dostęp do ludzi, którzy podejmują decyzje na poziomie centralnym, oraz pozycja w całym środowisku. A Andrzej Padewski przez 15 lat budował swoją pozycję w dolnośląskiej piłce. Dziś nie jest już prezesem DZPN, ale nadal jest obecny.
I właśnie dlatego pytanie „kto tak naprawdę rządzi Dolnośląskim Związkiem Piłki Nożnej?” nie jest wcale tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Być może odpowiedź brzmi: prezes. A być może prawdziwa odpowiedź wymaga przyjrzenia się temu, kto z kim rozmawia, kto podejmuje decyzje i jak wyglądają relacje za kulisami…
Fot. FB Łukasza Czajkowskiego
Spraw, aby nasze wiadomości były zawsze pod ręką
Wybierz preferowane źródło w Google lub zaobserwuj nas, aby częściej widzieć regionalne newsy w swojej przeglądarce.

Dziękujemy za Twój głos!
Komentarz został pomyślnie wysłany i pojawi się na stronie po akceptacji przez redakcję.
Zgłoś komentarz redakcji