Porywacz dziecka trafił do aresztu
LEGNICA. Najbliższe 3 miesiące w tymczasowym areszcie spędzi 29-latek, który na jednym z legnickich podwórek uprowadził niespełna 5 -letnie dziecko. Mężczyzna podczas przesłuchania nie przyznał się do tego, twierdząc, że nie pamięta przebiegu zdarzenia. W chwili zdarzenia 29-latek miał blisko 2,5 promila alkoholu, a do tego był pod wpływem narkotyków. Sam przyznał się podczas przesłuchania, że jest uzależniony od alkoholu i - jak stwierdził - będzie chciał podjąć leczenie.
- Natomiast prokurator uznał, mając na uwadze to jego nagłe zachowanie, bardzo niebezpieczne: porwał dziecko z placu zabaw, w obecności innych ludzi, będąc w stanie nietrzeźwości i pod wpływem narkotyków, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że może podobnego czynu dopuścić się w przyszłości - mówi Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Tym bardziej, że w chwili zatrzymania przez policję, mężczyzna sam odgrażał się, że podejmie kolejną próbę uprowadzenia dziecka. Dlatego wczoraj prokurator skierował wniosek o areszt, a dzisiaj sąd podzielił stanowisko prokuratora i aresztował mężczyznę na okres 3 miesięcy. To dla mężczyzny nie pierwszy pobyt za kratami.
- Pan już wcześniej kilkakrotnie odbywał karę pozbywania wolności. Były to przestępstwa przeciwko mieniu, kradzieże z włamaniem, zniszczenie mienia, ale także naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy - informuje Liliana Łukasiewicz.
Obecnie mężczyzna usłyszał w prokuraturze trzy zarzuty.
- Mężczyzna jest podejrzany o uprowadzenie małoletniego dziecka, które to uprowadzenie - zdaniem prokuratora- nie doszło do skutku z uwagi na skuteczną interwencję osób, które znajdowały się na placu zabaw, m.in. dzieci, które narobiły tam krzyku i doprowadziły do tego, że dorośli zauważyli co się dzieje i zatrzymali tego mężczyznę. Oprócz tego 29-latek podejrzany jest o to, że w swoim samochodzie miał środki odurzające w postaci metamfetaminy i z testów narkotykowych wyszło, że znajdował się pod wpływem tego środka. Mężczyzna podejrzany jest również o to, że 26 czerwca br. w Legnicy kierował swoim pojazdem pozostając pod wpływem właśnie metamfetaminy oraz amfetaminy w takich stężeniach, jakby znajdował się pod wpływem alkoholu więcej niż 0,5 promila - dodaje rzeczniczka prokuratury.
Za uprowadzenie dziecka (to zarzut najsurowiej zagrożony) mężczyzna może trafić do więzienia na okres od 2 do 15 lat.
Spraw, aby nasze wiadomości były zawsze pod ręką
Wybierz preferowane źródło w Google lub zaobserwuj nas, aby częściej widzieć regionalne newsy w swojej przeglądarce.

Dziękujemy za Twój głos!
Komentarz został pomyślnie wysłany i pojawi się na stronie po akceptacji przez redakcję.
Zgłoś komentarz redakcji