Szlagier we mgle! Legsad uratował remis w końcówce. Mewa i Zakaczawie uciekają
zj
Gęsta mgła, mnóstwo walki i emocje do ostatniego gwizdka – tak wyglądało spotkanie Legsadu Kościelec z Rodłem Granowice, rozegrane na boisku w Janowicach Dużych. Mecz zapowiadany jako szlagier ligowej kolejki zakończył się remisem 1:1, który nie zadowolił żadnej ze stron.
Lepiej w spotkanie weszli goście. Rodło w pierwszej połowie objęło prowadzenie po celnym trafieniu Bartosza Krasińskiego. Granowiczanie mieli jednak apetyt na znacznie więcej. Przy lepiej nastawionych celownikach mogli schodzić na przerwę z dużo wyższym prowadzeniem i zdecydowanie mocniej kontrolować przebieg rywalizacji.
Po zmianie stron Legsad ruszył do odrabiania strat. Gospodarze konsekwentnie szukali okazji do wyrównania i dopięli swego na kilka minut przed końcem spotkania. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a rzut karny na gola zamienił Mikołaj Dzierbicki.
Końcówka przyniosła więc podział punktów, ale trudno mówić o satysfakcji którejkolwiek z drużyn. Zarówno Legsad, jak i Rodło straciły okazję do zbliżenia się do ligowej czołówki. Tymczasem prowadzący duet – Mewa Kunice i Zakaczawie Legnica – powiększył przewagę nad bezpośrednimi rywalami.
Walka o czołowe lokaty nabiera rumieńców, a remis w Janowicach Dużych może okazać się cennym prezentem dla liderującej dwójki.
Spraw, aby nasze wiadomości były zawsze pod ręką
Wybierz preferowane źródło w Google lub zaobserwuj nas, aby częściej widzieć regionalne newsy w swojej przeglądarce.

Dziękujemy za Twój głos!
Komentarz został pomyślnie wysłany i pojawi się na stronie po akceptacji przez redakcję.
Zgłoś komentarz redakcji