Natan Sieroń nie wróci już na boisko. Policjant i piłkarz zginął na służbie
GMINA CHOJNÓW. Miał 29 lat. W czwartek został ciężko ranny podczas policyjnej akcji w Kraśniku Górnym pod Bolesławcem. W piątek wieczorem nadeszła tragiczna wiadomość – sierż. Natan Sieroń zmarł. Dla bolesławieckiej policji był funkcjonariuszem, który zginął na służbie. Dla społeczności Czarnych Rokitki – wieloletnim zawodnikiem, kolegą i przyjacielem.
O śmierci 29-letniego policjanta Komenda Powiatowa Policji w Bolesławcu poinformowała w piątek, 25 września. Dzień wcześniej sierż. Natan Sieroń został postrzelony w głowę podczas działań służb na terenie jednej z posesji w Kraśniku Górnym. Policjanci prowadzili akcję związaną z zatrzymaniem podejrzanego o kradzież.
Obrażenia funkcjonariusza były bardzo poważne. Trafił do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Niestety, w piątek wieczorem policja przekazała informację o jego śmierci.
„Jego śmierć jest ogromną tragedią dla Rodziny, Bliskich, Koleżanek i Kolegów oraz całej policyjnej społeczności” – przekazali funkcjonariusze.
Ostatni mecz w czarno-białych barwach
Śmierć Natana Sieronia szczególnie mocno dotknęła również środowisko piłkarskie w gminie Chojnów. Zmarły policjant przez lata był zawodnikiem GoldeGranit Czarnych Rokitki, z klubem związanym od początku swojej piłkarskiej przygody.
Dla Czarnych nie był tylko zawodnikiem. Był częścią drużyny, szatni i klubowej społeczności.
„Dla naszego klubu Natan był nie tylko utalentowanym piłkarzem, ale przede wszystkim wspaniałym kolegą, przyjacielem i człowiekiem o wielkim sercu” – napisali przedstawiciele klubu.
Na boisku znany był z charakteru, walki i zaangażowania. Grał twardo, nie odpuszczał i zostawiał na murawie wszystko, co miał.
Po raz ostatni w barwach Czarnych Rokitki pojawił się w niedzielę 20 września. Zagrał w wyjazdowym spotkaniu w Miłogostowicach, zakończonym zwycięstwem Czarnych aż 10:1.
Kilka dni później jego życie zakończyło się podczas służby.
Policjant i piłkarz
Natan Sieroń łączył dwie wymagające role. Na co dzień służył w Policji w Bolesławcu, pomagając i chroniąc innych. Poza służbą był piłkarzem, kolegą z drużyny i człowiekiem mocno związanym ze środowiskiem Czarnych Rokitki. Klub podkreśla, że także w życiu poza boiskiem kierował się zaangażowaniem i troską o innych.
„Zginął na służbie, wypełniając swoją misję do samego końca” – napisali przedstawiciele Czarnych.
Dla kolegów z drużyny pozostanie przede wszystkim Natanaem – człowiekiem, którego znali z boiska, szatni, wspólnych meczów i codziennych spotkań.
„Natan, dziękujemy Ci za wszystkie wspólne mecze, wygrane spotkania, walkę do ostatniego gwizdka i lata reprezentowania naszych barw. Twój uśmiech, waleczność i obecność w szatni pozostaną w naszej pamięci na zawsze” – pożegnali go klubowi koledzy.
W sobotę żałoba po śmierci młodego policjanta i piłkarza obejmuje zarówno środowisko policyjne, jak i sportowe. Policja straciła funkcjonariusza, który zginął wykonując obowiązki służbowe. Czarni Rokitki stracili swojego zawodnika, kolegę i przyjaciela.
Natan Sieroń miał 29 lat.
Spraw, aby nasze wiadomości były zawsze pod ręką
Wybierz preferowane źródło w Google lub zaobserwuj nas, aby częściej widzieć regionalne newsy w swojej przeglądarce.

Dziękujemy za Twój głos!
Komentarz został pomyślnie wysłany i pojawi się na stronie po akceptacji przez redakcję.
Zgłoś komentarz redakcji